Zdrowie

Menopauza a seksualność: co mówią polskie ginekolog i jak sobie pomóc

Menopauza a seksualność: co mówią polskie ginekolog i jak sobie pomóc

Autor: Redakcja e-seksuolodzy.pl | Kategoria: Seksualność kobiet

Menopauza to jeden z tych tematów, o których polskie kobiety rozmawiają szeptem — nawet z ginekologiem. Tymczasem zmiany hormonalne zachodzące po czterdziestce i pięćdziesiątce mają realny, udokumentowany wpływ na życie seksualne. I choć medycyna zna skuteczne metody leczenia, wielu pacjentek nadal nikt nie pyta: "A jak wygląda Pani seksualność?"

Co się dzieje z ciałem kobiety w menopauzie

Menopauza a seksualność: co mówią polskie ginekolog i jak sobie pomóc

Menopauza to nie jednorazowe zdarzenie, lecz kilkuletni proces. Perimenopauza — okres poprzedzający ostatnią miesiączkę — może trwać od dwóch do dziesięciu lat. W tym czasie poziom estrogenów stopniowo spada, co pociąga za sobą szereg zmian w tkankach pochwy i sromu.

Najczęstszy problem to atrofia pochwy — ścieńczenie i utrata elastyczności błony śluzowej. Towarzyszy temu suchość, która może sprawiać, że kontakty seksualne stają się bolesne. Do tego dochodzi zmniejszenie przepływu krwi w obrębie narządów płciowych, co wydłuża czas potrzebny do pobudzenia i osłabia siłę orgazmu.

Dr Małgorzata Wiśniewska, ginekolog z Krakowa, mówi wprost: "Pacjentki często interpretują te zmiany jako koniec życia seksualnego. Tymczasem to sygnał, że ciało potrzebuje innego podejścia — nie mniej seksu, ale inaczej prowadzonego."

Seksualność po menopauzie — co mówią badania

Menopauza a seksualność: co mówią polskie ginekolog i jak sobie pomóc

Polskie dane epidemiologiczne w tej dziedzinie są skąpe. Większość cytowanych badań pochodzi z USA i Europy Zachodniej. Jedno z nich — badanie SWAN (Study of Women's Health Across the Nation) — wykazało, że około 45 procent kobiet w perimenopauzie zgłasza zmniejszenie popędu seksualnego, a ponad 30 procent — ból podczas stosunku.

W polskim kontekście warto zwrócić uwagę na dane Polskiego Towarzystwa Menopauzy i Andropauzy: ponad połowa polskich kobiet w wieku 50–60 lat deklaruje, że ich życie seksualne "znacznie się zmieniło" po menopauzie. Tylko co trzecia z nich rozmawiała o tym z lekarzem.

To luka komunikacyjna, którą dostrzegają sami specjaliści. "W gabinecie pytam każdą pacjentkę o seksualność. Ale przyznam, że zanim to zrozumiałam, przez lata tego nie robiłam" — przyznaje dr hab. Beata Kowalczyk, ginekolog ze Śląskiego Centrum Zdrowia Kobiety w Katowicach.

Hormonoterapia — czy pomaga w sferze seksualnej

Menopauza a seksualność: co mówią polskie ginekolog i jak sobie pomóc

Hormonalna terapia zastępcza (HTZ) to temat, który budzi wśród polskich kobiet mieszane uczucia. Po burzliwej dekadzie po publikacji badania WHI w 2002 roku — które początkowo sugerowało wyższe ryzyko raka piersi — stosunek do HTZ zaczął się powoli normalizować. Nowe metaanalizy, w tym opublikowana w The Lancet w 2019 roku, potwierdziły, że ryzyko jest zależne od rodzaju preparatu, dawki i czasu stosowania.

Z perspektywy seksologicznej kluczowe znaczenie ma estrogen miejscowy — stosowany dopochwowo w postaci kremów, tabletek lub pierścieni. Działa lokalnie, odbudowuje śluzówkę pochwy, zmniejsza suchość i ból. Nie przenika do krwi w znaczącym stężeniu, więc jest bezpieczny nawet dla kobiet, które z różnych przyczyn nie mogą stosować HTZ ogólnoustrojowej.

Osobną kwestią jest testosteron. W Europie nie jest oficjalnie zarejestrowany do leczenia u kobiet, ale ginekolodzy — szczególnie w dużych miastach — stosują go off-label w przypadkach znacznie obniżonego libido. "Efekty bywają zaskakujące. Kobiety mówią, że odzyskały coś, o czym nie wiedziały, że straciły" — opisuje dr Wiśniewska.

Co może zrobić seksuolog

Menopauza to nie tylko biologia. To także czas, w którym wiele kobiet zmaga się ze zmianą obrazu siebie, starzejącym się ciałem, pustym gniazdem, zmianami w relacji z partnerem. Seksuolog nie zastąpi ginekologa — ale jest w stanie pomóc w wymiarze, do którego gabinet lekarski rzadko dotrzeją.

Terapia seksuologiczna w kontekście menopauzy obejmuje: pracę z przekonaniami na temat własnej atrakcyjności i seksualności po pięćdziesiątce, ćwiczenia interocepcji (świadomości ciała), techniki wydłużające czas gry wstępnej, a w przypadku par — terapię dla obojga partnerów. Często bowiem problem nie leży po stronie kobiety, lecz w dynamice relacji, która przez lata zastygła w pewnym schemacie.

"Pary, które zgłaszają się do mnie po menopauzie, często mówią że seks po prostu 'przestał działać'. Ale kiedy zaczniemy rozmawiać, okazuje się, że nie działał już znacznie wcześniej — menopauza tylko to ujawniła" — mówi Aleksandra Rutkowska, seksuolożka z Gdańska.

Rozmowa z partnerem — często pomijany krok

Jednym z najczęstszych błędów, jakie widzi Rutkowska, jest izolowanie kobiety z problemem. Pacjentka zgłasza się sama, leczy sama, a partner dowiaduje się o menopauzie głównie z zachowań żony — nie z rozmowy. Tymczasem mężczyźni (i kobiety w związkach jednopłciowych) często interpretują zmniejszone zainteresowanie seksem jako sygnał odrzucenia.

"Brak informacji generuje fantazje. Zazwyczaj te najgorsze. Dlatego zapraszam partnerów na choćby jedną wizytę — nie po to, żeby ich edukować, ale żeby obie osoby mogły usłyszeć to samo" — tłumaczy seksuolożka.

W polskiej kulturze rozmowa o seksie w związku nadal nie jest oczywista — tym bardziej rozmowa o menopauzie. Ale to właśnie otwarta komunikacja, jak wynika z badań nad satysfakcją seksualną, jest najlepszym predykatorem udanego życia intymnego po pięćdziesiątce.